ogłoszenia motoryzacyjne certyfikaty dla budynków mydlarnia ramiona odciągowe tynki gipsowe maszynowo szczecin

Archiwum newsów - Kontrowersje wokół wystawy przy obozu Auschwitz

2007-11-02  
Kontrowersje wokół wystawy przy obozu Auschwitz
Zakres ekspozycji, którą chciałoby utworzyć Chrześcijańskie Stowarzyszenie
Rodzin Oświęcimskich w poobozowym budynku Lagerhaus, nieopodal byłego
niemieckiego obozu Auschwitz, byłby szerszy niż określono w dokumencie
dotyczącym III etapu Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego. Przy
informacji o oświęcimianach pomagających więźniom Auschwitz, wspomniany
miałyby zostać pomiędzy innymi los więźniów powojennych obozów NKWD i UB -
wynika ze słów rzecznika stowarzyszenia Bogdana Wasztyla.
W dokumencie dotyczącym OSPR znalazł się zapis, iż w byłym budynku Lagerhaus
miałaby stanąć wystawa poświęcona mieszkańcom ziemi oświęcimskiej,
którzy podczas okupacji pomagali więźniom Auschwitz. Pierwotna wersja
dokumentu, wynegocjowana przez rząd z oświęcimskimi samorządami,
przypisywała wykonanie tego zadania władzom miasta Oświęcimia. Wersja
ostateczna nałożyła ten obowiązek na Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Stały pozostał jednak zakres wystawy.
Władze miasta Oświęcimia żądają obecnie przywrócenia pierwotnych zapisów, co
otwiera drogę do powstania ekspozycji. Jej stworzeniem miałoby się zarezerwować
ChSRO. Władze aktywnie wspiera kawałek mieszkańców oraz związani ze
stowarzyszeniem byli więźniowie Auschwitz. Akcentują, że wystawa nie
powstanie, jeżeli utrzymane zostaną ostateczne zapisy w OSPR. Wódz
Państwowego Muzeum Auschwitz- Birkenau Piotr M.A. Cywiński uważa bowiem, że
w budynku powinno stanąć ognisko edukacyjne, które chce wykreować
jankeski filantrop Fred Schwartz. W siedlisko uczonoby m.in. jak dziś, w
kontekście historii Auschwitz, zapobiegać ludobójstwu. Szkic byłby
adresowany do elit dyplomatycznych i politycznych z całego świata. Zdaniem
Cywińskiego dzielność mieszkańców ziemi oświęcimskiej przedstawione
zostałoby przeciwnie zaś w zmodernizowanej polskiej wystawie narodowej w muzeum,
które rokrocznie odwiedza przeszło 1 milion osób.
Rzecznik stowarzyszenia Bogdan Wasztyl powiedział w rozmowie z PAP, że ChSRO
chce potraktować temat szerzej i nie specjalizować się go tylko do ukazania
pomocy dla więźniów w czasach okupacji. Plany zakładają udokumentowanie na
wystawie losów ziemi oświęcimskiej od 1938 roku, czyli jeszcze ze
społecznością żydowską, do 1948 roku, czyli do końca wojny domowej.
"(...) Muzeum w ogóle nie bada tego, co działo się na terenie byłego obozu
po 27 stycznia 1945 roku (termin wyzwolenia - przyp. PAP). To jest mina, która
pewnego dnia wybuchnie w stosunkach polsko- niemieckich. Trzeba o tym powiedzieć
prawdę i ją rozładować. To chcemy zrobić. (...) Pozycja tym wielu ludzi, którzy
pomagali więźniom Auschwitz, było później prześladowanych przez komunistów.
To jest nie prędzej kompletny wizja. Tego muzeum nie zrobi" - powiedział
Wasztyl.
Sprawa dotyczy pomiędzy innymi obozów NKWD i UB, które istniały po wojnie w
byłym obozie lub w jego pobliżu. Historyk muzeum Auschwitz-Birkenau Adam
Cyra wspomina w publikacjach, że istniały dwa obozy NKWD. "Pierwszy ugrupowanie
funkcjonował w Oświęcimiu przypuszczalnie do jesieni 1945 roku, przeciwnie zaś
drugi z nich - założony w obrębie byłego KL Auschwitz II-Birkenau w
Brzezince - do wiosny 1946 roku. W obozach tych przebywało około 15 tysięcy
osób. Ich komendantem był sowiecki pułkownik o nazwisku Masłobojew" - pisał
Cyra.
Cyra podaje też, że w Oświęcimiu istniał ugrupowanie Urzędu Bezpieczeństwa
Publicznego. Utworzony został niedaleko dworca kolejowego, na terenie byłego
"Gemeinschaftslagru", w którym w czasie wojny przebywali robotnicy
przymusowi, pracujący na rzecz Auschwitz. Trafiały tam osoby podejrzane o
przynależność w NSDAP, Hitlerjugend i BDM, niemieccy cywile i obywatele
polscy, którzy byli volksdeutschami, a także Górnoślązacy, podejrzewani o
odrzut lojalności wobec Polski. Ugrupowanie istniał prawdopodobnie do marca 1946
roku. W księgach parafialnych odnotowano tam zgony 144 osób.
Rzecznik Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Jarosław Mensfelt zaprzeczył
słowom, że posterunek nie bada historii powojennej. Podkreślił jednak, że nie
są prowadzone pogłębione szkoła główna w tej materii. "Zajmujemy się tym, ale
proporcjonalnie do wagi wydarzeń. Te sprawy dawny wzmiankowane w naszych
publikacjach. Muzeum zostało jednak powołane, by przebiegać to, co stało się tu
podczas wojny i w tej dziedzinie mamy jeszcze niezmiernie dużo pracy" -
powiedział. Muzeum nie odniosło się o merytorycznej zawartości projektowanej
wystawy.
Rzecznik miasta Oświęcimia Katarzyna Kwiecień była przekonana, że wystawa
w byłym Lagerhaus odnosić się ma pomocy więźniom. Dodała, że urząd miejski nie ma
projektu wystawy.
OSPR został przyjęty w 1996 roku po konflikcie wokół ognisko handlowego
nieopodal murów byłego KL Auschwitz, które budowała spółka Maja z
Oświęcimia. Program zakłada wykończenie i zagospodarowanie strefy
ochronnej wokół byłego KL Auschwitz oraz modernizację układu komunikacyjnego
w Oświęcimiu. Obecny, trzecia część krok potrwa do 2011 roku. Do rozdysponowania
jest 30 milionów złotych.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

LPR zawiadomiła prokuraturę ws. byłego działacza partii
Macierewicz sekretarzem stanu w MON
Tarnowskie Góry: mężczyzna umarł na sepsę
Agresywni rezerwiści zatrzymani na dworcu
Jedna poświęcenie pożaru domu pod Złotowem