ogłoszenia motoryzacyjne car audio zielona góra mydlarnia ramiona odciągowe tynki gipsowe maszynowo szczecin
Archiwum newsów - Abp Zimoń: rodzina fundamentem każdego społeczeństwa i państwa
2007-11-11
Abp Zimoń: rodzina fundamentem każdego społeczeństwa i państwa
Do wspierania rodziny i tradycyjnych rodzinnych wartości wezwał - w dniu
Święta Niepodległości - mieszkaniec stolicy katowicki abp Damian Zimoń. Podkreślił,
że każda rodzina jest wartością narodową oraz fundamentem państwa i jako
taką powinno się ją pielęgnować i chronić.
Podczas mszy za Ojczyznę w katowickiej Archikatedrze Chrystusa Króla, która
rozpoczęła śląskie obchody narodowego święta, mieszkaniec stolicy akcentował, że
wolny dzień niepodległości jest "świętem właściwego używania naszej wolności". Po
mszy uczestnicy uroczystości przeszli przed pomnik marszałka Józefa
Piłsudskiego.
W homilii arcybiskup przypomniał historię odzyskania niepodległości Polski.
- Podejście do ojczyzny niebieskiej prowadzi przez ojczyznę doczesną. Ojczyzna
to granice państwa, historia narodu, zwyczaje, religie, nasze groby - to
wszystko tworzy ojczyznę doczesną, którą trzeba kochać, tak jak człowiek
wierzący kocha ojczyznę wieczną - mówił. Abp Zimoń podkreślił, że w dobie
polskich przemian i nie kompletnie jeszcze dojrzałej polskiej demokracji,
najważniejszą współczesną wartością jest rodzina, którą nazwał "jednym z
najwspanialszych pomysłów Pana Boga". - Szczęśliwe zgodne małżeństwa i
rodziny są fundamentem każdego społeczeństwa i państwa - zaznaczył.
Hierarcha opowiedział zebranym historię jego wizyty na uroczystości 50-lecia
małżeństwa nestorów pewnej wielkiej śląskiej rodziny. Gdy w pewnej chwili
zapytał jubilatkę, czy jeszcze kocha swego męża, ta miała odpowiedzieć:
"księżoszku, o wiele w wyższym stopniu teraz niż drzewiej".
- Ten wyobrażenie mam przed oczyma - szczęśliwej, kochającej się, szanującej
starszych, wielodzietnej rodziny, która nie ucieka przed potomstwem, nie
nadużywa małżeństwa. Są u nas takie rodziny - ale też jest sporo rodzin
dysfunkcyjnych. Jest rzeczą ważną, byśmy nie tyle opiekowali się tymi, co
mocni, ale też tymi, co słabi - wskazał mieszkaniec stolicy.
Podkreślał, że obrazy dzieci ulicy czy nadużywającej alkoholu i narkotyków
młodzieży prowadzonej na stadiony w kordonach policji, wskazują na rozpad
ich rodzin. Jego zdaniem, rodziny te zapomniały swoich funkcji, poszły
własną drogą zapominając o prawie bożym. - Rodzina ma być silna Bogiem -
takie są nasze tradycje śląskie i polskie - zaznaczył arcybiskup.
Zaapelował też o wspomnienie o członkach rodzin, którzy wyjechali do pracy za
granicę. - Oni mają prawo, by wyjechać, ale utrzymujmy z nimi rozmowa telefoniczna.
Rodzina niech do nich dzwoni, niech pomaga, by nie zagubili tych wartości
najważniejszych, którymi możemy się chlubić jako Polacy - zaznaczył.
Mieszkaniec stolicy katowicki ocenił, że na wiele spraw związanych z rodziną i
ojczyzną Polacy patrzą w szeregu przypadków zbyt czarno, zbyt krytycznie, nie dostrzegając
ich dobrych stron. Zaznaczył jednak, że udział we wspólnotach
rodzinnych, społecznych czy państwowych wymaga ciągłej pracy.
- Życie nasze minie i pan Bóg nas zapyta, cośmy zrobili dla naszej ojczyzny,
dla naszych rodzin, małżeństw, naszej młodzieży, dzieci. To wątpliwość nie może
być obecnie nieobecne w naszej świadomości, kiedy obchodzimy wolny dzień
niepodległości, wolny dzień właściwego używania naszej wolności, która jest darem
Boga - skonkludował abp Zimoń.
Po mszy uczestnicy uroczystości przeszli przed pomnik marszałka Józefa
Piłsudskiego. W wystąpieniach minister transportu Jerzy Polaczek i wojewoda
śląski Tomasz Pietrzykowski akcentowali wpływ wydarzeń sprzed 89 lat na
obecną sytuację kraju i jego przyszłość i - jako przedstawiciele
odchodzącego rządu - podsumowywali swoją pracę.
- Już niewiele dzieli nas od symbolicznych setnych rocznic odzyskania
niepodległości przez Polskę, a czwórka lata potem powrotu Śląska do Macierzy.
Będziemy musieli odpowiedzieć, czy sprostaliśmy spłacie długu zaciągniętego
u pokolenia, które krwią i bohaterstwem doprowadziło do odrodzenia Polski i
polskiego Śląska - mówił Pietrzykowski.
- Odpowiedź zależy od tego, co historia się teraz i będzie się działo w
najbliższych latach. Tak wiele fundamentalnych zmian i przedsięwzięć odbywa
się w wielkim tempie - to wyzwanie wymagające wręcz niewyobrażalnej
mobilizacji wszystkich. (...) Znaleźliśmy się na dobrej drodze, rzecz w tym,
by twardo i stanowczo tą drogą iść - podkreślił.
Po uroczystym Apelu Poległych i defiladzie na Placu Sejmu Śląskiego odbył
się pokaz broni i sprzętu wojskowego. Zaprezentowano m.in. historyczne
działa i pojazdy, a także współczesne wyposażenie wojska. W szczególności
oblegane poprzedni służące w polskich misjach wojskowych transporter pancerny
rosomak oraz samochód terenowy hummer.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA