ogłoszenia motoryzacyjne car audio zielona góra mydlarnia ramiona odciągowe tynki gipsowe maszynowo szczecin

Archiwum newsów - Graś o zatrzymaniu Sawickiej: parada siły

2007-11-05  
Graś o zatrzymaniu Sawickiej: pikieta siły
Paweł Graś (PO) ocenił, że zatrzymanie przez CBA b. posłanki Platformy Beaty
Sawickiej trzeba traktować w kategoriach "demonstracji siły". Graś
podkreślił, że Sawicka nie chciała uciekać od odpowiedzialności i miała
zamiar w poniedziałek stawić się w prokuraturze.
Centralne Kancelaria Antykorupcyjne zatrzymało ponownie Beatę Sawicką. Posłankę
zatrzymano na zlecenie poznańskiego oddziału Biura ds. walki z
przestępczością zorganizowaną Prokuratury Krajowej. Sawicka zapowiadała, że
w poniedziałek - tuż po wygaśnięciu jej immunitetu - sama zgłosi się do
poznańskiej prokuratury okręgowej, która prowadzi śledztwo dotyczące
ustawienia przetargu na zakup działki na Helu.
Sawicka po raz pierwszy została zatrzymana przez CBA we wrześniu w momencie
przyjmowania łapówki w zamian za ratunek w ustawieniu przetargu na zakup
działki na Helu. W tej sprawie zatrzymano też burmistrza Helu Mirosława W.,
prokuratura postawiła mu już zarzut przyjęcia korzyści majątkowej znacznej
wielkości, został też aresztowany. Graś podkreślił, że Sawicka oddała się do
dyspozycji prokuratury, specjalnie udała się do Poznania, gdzie miała zamiar
jeszcze w poniedziałek stawić się w prokuraturze. - Widać wyraźnie, że nie
zamierzała niczego ukrywać, nie zamierzała wyjeżdżać za granicę, nie
zamierzała uciekać od odpowiedzialności. Nie wiem, czy ta pikieta w
postaci zatrzymania była w takim przypadku potrzebna - powiedział Graś
dziennikarzom w Sejmie.
Dopytywany, czy była to "manifestacja siły", Graś odparł: Tak to podobno
trochę powinno się odbierać, po tych deklaracjach, które słyszeliśmy wczoraj, że
b. posłanka nie zamierza unikać odpowiedzialności. (...) Trochę
niezrozumiałe, ale to nie jest jedyne dziwne zatrzymanie dokonane przez CBA.
Przypomnę choćby sprawę pilota myśliwskiego, który został zatrzymany i
pozbawiony wolności na nieco tygodni w areszcie za koszenie trawy - powiedział polityk
Platformy.
O zamknięciu przez CBA w areszcie dowódcy lotniska w Malborku, pilota
myśliwców pułkownika Eugeniusza Gardasa napisała przed tygodniem "Gazeta
Wyborcza". Agenci CBA i żandarmeria wojskowa zatrzymali go 2 sierpnia,
równo z lotniska w Malborku zabrano do prokuratury w Gdyni, potem przed sąd
wojskowy w Poznaniu, a stamtąd na trzy miesiące do aresztu w Wejherowie.
Funkcjonariusze CBA ustalili, że co najmniej od 2000 r. nieuprawnione firmy
prywatne nieodpłatnie użytkowały i uprawiały sto hektarów ziemi wchodzącej w
skład lotniska wojskowego, a straty państwa mogą sięgać setek tysięcy
złotych.
"To, co według CBA jest użytkowaniem i uprawianiem ziemi, można określić
koszeniem trawy" - napisała "GW". "Wojsko sprzętu do koszenia nie ma. -
Mogliśmy wypożyczać kosiarki i wydawać na to co roku dziesiątki tysięcy
złotych. Zgłosił się jednak do nas jeden z okolicznych rolników
zainteresowany bezpłatnym koszeniem w zamian za trawę - mówi Gardas. - Jako
kierownik lotniska podpisałem umowę z tym gospodarstwem. Potem byliśmy
wielokrotnie kontrolowani, pies z kulawą nogą przenigdy nie proch zastrzeżeń. CBA potraktowało
jednak lotniskową trawę jako wielki, oddany bez przetargu własność" -
napisała "GW".
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Otwarcie Sejmu VI kadencji
Bp Płoski o zbrodni katyńskiej: kainowy wina
Nie będzie procesu Majewski - Hojarska
Rady policji przed Dniem Wszystkich Świętych
Kielce: pracownica banku podejrzana o fikcyjne kredyty