certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
urolog pruszcz gda?ski,
Archiwum newsów - W dzisiejszych czasach zbiera się nowy Sejm
2007-11-05
Obecnie zbiera się nowy Sejm
Sejm RP
TVN24
Rozpoczyna się nowy Sejm, ustępuje stary rząd. Powstanie nowego rządu zależy
od Lecha Kaczyńskiego, który ma dwa tygodnie na powołanie premiera.
Prezydent pojawi się na Wiejskiej, ale przemówienia przed posłami nie
wygłosi - informuje serwis tvn24.pl.
Rozpoczyna się nowy Sejm, ustępuje stary rząd. Kiedy powstanie nowy? -
zależy to od Lecha Kaczyńskiego, który ma dwa tygodnie na powołanie
premiera. Prezydent pojawi się na Wiejskiej, ale przemówienia przed posłami
nie wygłosi.
Obecnie Jarosław Kaczyński poda swój rząd do dymisji. Także teraz ruszą
zupa obrady nowego Parlamentu. Nowe otwarcie zapowiada się precedensowo.
Po raz pierwszy od 1991 roku prezydent nie przemówi w czasie uroczystej
inauguracji Sejmu. Lech Kaczyński co zgodność z rzeczywistością będzie przytomny na Wiejskiej, ale
przemówi tylko w Senacie. Posłowie wysłuchają przeciwnie zaś ustępującego
premiera Jarosława Kaczyńskiego. Niewykluczone, że na tym precedensy się nie
skończą. Prezydent nie stwierdził jednoznacznie ani kiedy desygnuje nowego
premiera, ani czy będzie to Donald Tusk. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”
Lech Kaczyński powiedział, że zanim powoła premiera, chce zobaczyć umowę
koalicyjną. - Nasza ustawa zasadnicza wyraźnie przewiduje też drugi faza
powoływania rządu – przez parlament. Mówiąc zwięźle: przewiduje spór
pomiędzy prezydentem a parlamentem o to, kto ma być premierem, i stawia w tej
sprawie na parlament. Ale nie podjąłem jeszcze decyzji, jak postąpię -
stwierdził prezydent.
Teoretycznie jest możliwa sytuacja, w której Lech Kaczyński nie desygnuje
Donalda Tuska, tylko innego taktyka. Oznaczałoby to najprawdopodobniej
zwłokę w wyborze nowego rządu, bo powołany przez prezydenta szef rządu musi
jeszcze zdobyć poplecznictwo sejmowej większości. O ile jej nie uzyska, szefa
rządu wskazuje Sejm. A w nim większość (240 mandatów) ma PO z PSL.
Choć upływ powstania nowego rządu stoi pod znakiem zapytania, Jarosław
Kaczyński podaje w poniedziałek swój pokój przyjęć do dymisji. Tego samego dnia
ruszają prace Sejmu VI kadencji. Posłowie "nowicjusze" w sobotę zwiedzali
swoje nowe teren zabudowany pracy. Dla większości nie była to pierwsza wizyta, choć
– jak przyznawali – czują się trochę zagubieni.
Wśród debiutujących posłów jest wiele znanych – choć nie z polityki –
twarzy. Jest wśród nich zwycięzca pierwszej edycji Big Brothera Janusz
Dzięcioł, kick-bokserka Iwona Guzowska i satyryk Tadeusz Ross (znany także
jako Zulu Gula). Cała trójka zasiądzie w ławach PO. Podwyższenie może się także
poszczycić najmłodszym posłem - Michał Marcinkiewicz (zarzeka się, że nie z
„tych” Marcinkiewiczów) ma 22 lata.
Długa jest też spis nieobecności. Otwierają ją obaj wicepremierzy
odchodzącego rządu: Andrzej Lepper (Samoobrona) i Roman Giertych (LPR).
Mandaty stracili też pozostali posłowie ich ugrupowań, m.in. Janusz
Maksymiuk, Krzysztof Filipek, Renata Beger, Krzysztof Bosak czy Wojciech
Wierzejski.
Pis jest uboższe m. in. o Jędrzeja Jędrycha, Renoma Surmacza, czy Michała
Dworczaka. Dużo więcej straciła LiD – do Sejmu nie trafili Krzysztof Janik,
Grzegorz Kurczuk, Jan Lityński, Piotr Gadzinowski i Katarzyna Piekarska. Z
list PSL nie dostała się m.in. warszawska "jedynka" – Łukasz Fołtyn -
informuje serwis tvn24.pl.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA